To też prawda, ale jeżeli ktoś się zabiera za śpiewanie, to wypadałoby umieć śpiewać:D Ale za to gitary nadrabiają za ten fałsz i jest git^^
[ Dodano: 2009-05-18, 16:32 ]
O, dodam jeszcze, że przyjamniej Kurt w ten sposób pokazał, że rzeczywiście śpiewać każdy może i stwierdzam, że Nirvana grała prostą muzykę dla prostych ludzi( tylko teraz proszę to prawidłowo zinterpretować ), co jest na plus.
Noooo... może. Chociaż to głównie na pierwszej płycie jak dla mnie. Potem troche już troche w innym kierunku poszli.
Ja bym jednak Alice in Chains wrzucił jako najlepszego przedstawiciela. Zwłaszcza, że i teksty i wokale mieli lepsze, a i muzycznie lepsi byli niż Nirvana.
moim zdaniem nie. Można doszukać się niesamowitej głębi w tekstach... Trzeba tylko mieć trochę bardziej kreatywny mózg.
Pomijam to ostatnie określenie, które nie jest żadnym argumentem, tylko próbą powiedzenia, że ktoś czegoś nie odbiera tak jak ty wespół z przekonaniem, że to TWÓJ odbiór jest prawidłowy (albo krócej mówiąc: "jeżeli nie kochasz nirvany to uważam cię za kretyna"). Nie kocham. Uważam, że są ciency. Uważam, że powinnaś poszukać nieco dalej, zanim zaczniesz pisać że mają gdzieś głębię. A poza wszystkim, powyżej napisano GRAŁA prostą muzykę. Polska język trudna język?
_________________ I touched the dream, I hold the dream, I have the dream
Ja wyraziłam tylko swój wulgarny sprzeciw. A że ty masz tam jakieś 'wrażenie', to musiało ono powstać w twojej uroczej główce. A jeżeli o tym pomyślałaś, to jest to problem, twój głowiany problem.
Wulgarny to ten sprzeciw bądź co był... chyba, że ktoś nie uważa słowa "pie*dolenie" za wulgarne ;p
A co do prostoty muzyki... no to narażę się na wulgarny sprzeciw, ale uważam jednak grunge za prostą muzykę. Prostą w sensie melodii... bo nie pamietam wielkich eksperymentów brzmieniowych u przedstawicieli gatunku, a tym bardziej u Nirvany... natomiast tekstow, owszem, grunge nie należał do prostych. Tutaj już (zależnie od zespołu) teksty wymagały jednak więcej zastanowienia niz pop na ten przykład.
No. I nie kłócić się bo przyjdzie ciocia Avi, albo ciocia Rainbowcore i bedzie wpie*dol.
Wulgarny to ten sprzeciw bądź co był... chyba, że ktoś nie uważa słowa "pie*dolenie" za wulgarne ;p
Szczerze mówiąc nie zauważyłam tego ''wulgarnego'' posta.
Lubię Nirvanę, uważam, że Kurt pisał bardo dobre teksty. O samej muzyce nic nie powiem, bo się nie znam, mogę tylko napisać podoba mi się/nie podoba mi się, ale na pewno nie napiszę, że osoba uważająca Kurta za słabego wokalistę ''zjebanie pierdoli''... A szukają dalej można znaleźć inteligentne stwierdzanie, jakoby tylko ludzie, którzy znajdujący ''niesamowitą głębię'' w tekstach Narwanej mają kreatywny mózg. Więc niech się nasze '''ciocie'' na mnie nie gniewają <oczy kota ze Shreka>.
_________________ Knock, knock, knockin' on heaven's door...
Szczerze mówiąc nie zauważyłam tego ''wulgarnego'' posta.
Ogarnij swoje oczy, dziewczynko.
A nie czujecie tego umysłowego napięcia zmieszanego z ulgą przy słuchaniu Nirvany? Nie odnajdujecie smutku zakochanego w sztuce w ich tekstach? Nie wpadacie w nastrój wręcz magiczny... taki myślowy? Między innymi dzięki zajebiaszczej Nirvanie czuję, że człowiecza egzystencja, ludzki byt mógłby być inny. Ale nie może, bo człowiek jest takim wyjebanie ograniczonym gównem. Tylko Wybrańcy mogą wkroczyć na tereny, po których nie mogą szybować głupcy.
Taa... Już wiem, gdzie ten ''wulgarny'' i intelektualnie na poziomie 3-latki, sprzeciw.
DarkAlice napisał/a:
A nie czujecie tego umysłowego napięcia zmieszanego z ulgą przy słuchaniu Nirvany? Nie odnajdujecie smutku zakochanego w sztuce w ich tekstach? Nie wpadacie w nastrój wręcz magiczny... taki myślowy? Między innymi dzięki zajebiaszczej Nirvanie czuję, że człowiecza egzystencja, ludzki byt mógłby być inn
Fajnie, że to czujesz, ale nie wszyscy muszą
DarkAlice napisał/a:
Ale nie może, bo człowiek jest takim wyjebanie ograniczonym gównem. Tylko Wybrańcy mogą wkroczyć na tereny, po których nie mogą szybować głupcy.
Rozumiem, że jesteś wybrańcem, tak?
_________________ Knock, knock, knockin' on heaven's door...
Między innymi dzięki zajebiaszczej Nirvanie czuję, że człowiecza egzystencja, ludzki byt mógłby być inny. Ale nie może, bo człowiek jest takim wyjebanie ograniczonym gównem.
To czy człowiek żyje w gównie czy nie, zależy od niego, równiez od niego zależy czy ogarnie się przy Nirvanie czy Circle Takes The Square. Zresztą... ogarnięcie się to polowa sukcesu trzeba miec jakiś pomysł co dalej.
Starrk, jak mogłeś ;<
_________________
Не зажигай и не гаси
Не верь, не бойся, не проси
И успокойся, и успокойся
Last.fm
No jasne, miałam kontakt z 3latkami, ale w przeciwieństwie do Ciebie, nie myślę, jak one.
DarkAlice napisał/a:
Każdy człowiek jest gówniany. Nawet Wybrańcy są zbudowani z cząstki gówna, gdyż mają w sobie cechy człowieka.
Mów za Siebie, ja gównem nie jestem.
Trochę Ci współczuje, bo widzę jak bardzo się przejmujesz tekstami piosenek. Może spróbuj sobie posłuchać czegoś i nie przeżywaj tego, co ''autor miał na myśli''? xd Bo aż strach pomyśleć, co zrobisz z ''I Hate Myself And I Want To Die''
[ Dodano: 2009-12-27, 19:53 ]
Starrk napisał/a:
A ja jestem straszna ;< ?
Troszku xd
_________________ Knock, knock, knockin' on heaven's door...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum