biorąc pod uwagę że ich grupa docelowa rzadko posiada last,fm, to tym bardziej mnóstwo...
_________________ Wendy? Darling? Light of my life. I'm not gonna hurt ya. You didn't let me finish my sentence.
I said, I'm not gonna hurt ya... I'm just going to bash your brains in.
Jak można w ogóle kojarzyć tole i tokio hotel z Emo? o.O bez kitu! to chore o.O
Chore, nie chore, ale tak właśnie są postrzegani.. Niema jeszcze lekarstwa na idiotyzm, i nie zanosi się na to, aby w przyszłości taki specyfik się pojawił Tak jak już wcześniej pisałem - Tokio Hotel kiedyś było bóstwem dla nastolatek, dzisiaj są śmieciami, ponieważ ich miejsce zajęli Jonas Brothers
wydaje mi się, że teraz w porównaniu z tym, co było jeszcze rok, dwa lata temu TH ma strasznie mało fanów (i chyba taka sama sytuacja jest z Tolą). trochę też nie rozumiem tego naskakiwania na nich, ok, może nie są najlepsi ale podejrzewam, że nawet jak by się komuś spodobała taka muzyka, to by się nie przyznał. kiedy byli bardzo popularni panowała taka obiegowa opinia, że to szmira i jakbyś się przyznał, że lubisz taką muzykę to nieźle byś oberwał. z drugiej strony wg mnie bez takiego "napierania" antyfanów Tokio Hotel i B27 skończyło by się jeszcze prędzej. oni tylko robili wielki szum wobec Billa czy kogoś tam co było im wtedy bardzo potrzebne.
Tokio Hotel uwielbiam. To dzięki nim rzuciłam popowe pitu-pitu. Fakt, ostatnio u nich niewiele się dzieje, ale ponoć niedługo mają wydać nową płytę. I wiecie, co Wam powiem? Jestem prawdziwą fanką tego zespołu. Będę ich kochała nawet, jeśli Gustav i Georg okażą się parą, Tom wstąpi do klasztoru, a Bill zmieni płeć i będzie Billą. Na takich fanów zawsze mogą liczyć, a nie na głupiutkie dzieffcynki słuchające ich tylko dlatego, że są modni.
A Blog27 nie znoszę.
Moja córka lubi Tokio Hotel. Szczerze mówiąc jak słucha muzyki w swoim pokoju tak głośno, że chcąc lub nie wszystko słyszę, niektóre ich piosenki mi się podobają. Nie jest to zespół, którego mogłabym słuchać, ale niektóre kawałki mają przyjemne dla ucha. Poza tym bardzo lubię niemiecki język, więc to dodatkowy plus. Chociaż kojarzenie ich z emo jest rzeczywiście absurdalne, ale styl wokalisty zawsze był kojarzony ze scene, a że ludzie nie znają różnicy.. Z tego to wynika. O Blog27 się nie wypowiem, bo nie znam ich.
Wiek: 17 Posty: 93 Pochwał: 0 Nagan: 0 Skąd: z Polski.
Wysłany: 2009-09-11, 17:21
UWAGA - staram sie być kulturalny, ale ktoś może się poczuć urażony, jak to przeczyta, więc jak jesteś fanem tej szmiry to lepiej nie czytaj dalej, bo będziesz miał/a pretensje.
A ja powiem tak - wiem, że nie powinienem się wypowiadać, jak nie lubię, ale nie mogłem się powstrzymać wobec 2 "zespołów" których nienawidzę najbardziej na świecie. Wolałbym się pochlastać brzytwą niż słuchać tego syfu. Tokio Hotel jest tak tragiczną postacią sceny muzycznej że płakać się chce jak o nich słyszę... A Blog 27 jest tylko odrobinę lepszy, bo TH nic nie pobije. Szczerze mówię, że jak to słyszę, to mam odruch wymiotny... Nigdy nie słyszałem gorszego zespołu przez całe 17 lat mojego życia!
Wolę Boys niż tą bandę pedałów i dwie lesbijki, przynajmniej pośmiać się można... Przepraszam za postawę agresywną w poście - jak czujecie się urażeni, to nie musicie czytać więcej moich wypowiedzi na ten temat.
Wiek: 17 Posty: 93 Pochwał: 0 Nagan: 0 Skąd: z Polski.
Wysłany: 2009-09-11, 17:46
Staram się powstrzymywać emocje - to stąd, poza tym nie chcę syfu narobić na forum wulgaryzmami na samym początku. Co nie zmienia faktu, że gdybym tylko miał taka możliwość, to zapier*oliłbym tych idiotów z TH i te pindy z B27. Niestety to musi na razie pozostać w sferze marzeń... -.-
Wiek: 17 Posty: 93 Pochwał: 0 Nagan: 0 Skąd: z Polski.
Wysłany: 2009-09-15, 16:39
shaggles napisał/a:
Nienawiść zwykle z czegoś wynika.
Moja wynika z tego, że po pierwsze, muzyka którą grają jest tak shitna, że płakać się chce, naprawdę nie słyszałem gorszego zespołu... Po drugie ich wizerunek jest straaaszny. Po trzecie - jak widzę ich 13 letnie fanki pseudo-emo, to mnie skręca. Po czwarte - hańbią emocore, przez nich słuchacze prawdziwego emo tracą cholernie...
Kiedyś ojciec powiedział że jakiś zespół rockowy gra na 4fun TV i że jakiś młodzieżowy czy coś... To było TH - doznałem urazu o.O. Serio - w tamtym momencie zacząłem sie szczerze zastanawiać, jak takie coś mogło się do telewizji dostać? Do dziś zastanawia mnie dlaczego ja jestem w ogóle nie znany, a taki shit jak TH czy Blog27 znany jest na całym świecie, chociaż oni nawet za dobrze grać nie potrafią. Nike wiem czy widziałeś kiedyś tabulaturę TH - ja tak. Nie dość tego TH śpiewa po niemiecku... nienawidzę tego języka z całego serca. To tylko gwóźdź do trumny dla tego zespołu.
Wiek: 17 Posty: 93 Pochwał: 0 Nagan: 0 Skąd: z Polski.
Wysłany: 2009-09-16, 08:10
katse napisał/a:
Znając życie zaraz staniesz w ich obronie. Hipokryzja?
Wcale nie - każdy ma swoje zdanie.
katse napisał/a:
A tego "pseudo" w ogólę nie umiem pojąć.
Patrz na post Kajitsushu. W wielkim skrócie ale bardzo trafnie.
katse napisał/a:
A co oni mają do emocore?
A tyle, że ludzie, którzy nie znają się na tej muzyce myślą, że TH gra screamo, emo albo emocore itp.
katse napisał/a:
Widziałam tabulaturę Nirvany - też niesamowicie zadowalająca, a też są znani i kochani.
I też uważam, że są tragiczni...
Cytat:
To wielka szkoda - moim zdaniem znowu to ich atut, chociaż zaczęli śpiewać po angielsku.
Ja nie lubię niemieckiego, więc dla mnie to wada, a nie wiem po jakiemu zaczęli śpiewać, bo ich nie słucham. Słyszałem parę kawałków i mam dosyć... Nie bd się katował.
To że uważasz, że muzyka jest shitna to rozumiem. Słyszałem wiele zespołów, których muzyka jest shitna, nawet w większym stopniu. Nie chodzi tu oczywiście o licytację.
To że słuchają ich trzynastoletnie fanki to niekoniecznie powód do nienawiści. Postaw się na ich miejscu. Właśnie weszły w wiek młodzieńczy, chcą się ekscytować, radować, prezentować. Jest im zwykle wszystko jedno czym się ekscytują, itd. Było w historii wiele zespołów które przyciągały trzynastoletnie fanki i prowokowały w nich chęć do czynów nieobyczajnych, jak by Pan Protokół powiedział. Więc o ile można nie lubić zespołu za fanów (patrz temat "metallica"), to nienawiść jest chyba zbyt grubym kalibrem.
Hańbią emocore... Zacznij nienawidzić mediów i powierzchownego ludzkiego myślenia i nieposzukiwania odpowiedzi. To jest właściwy obiekt, nie jakiś tam zespół.
_________________ I touched the dream, I hold the dream, I have the dream
Ja ani nie słyszałam nigdy żadnej piosenki Tokio Hotel w całości, ani nie widziałam nigdy rzesz nastoletnich fanek (widziałam jedną, ale była tylko 2 lata ode mnie młodsza), widziałam kilka razy zdjęcie wokalisty przy okazji podróży po przestworzach Internetu. Zespół mnie nie bulwersuje, wokalista ani inny muzycy także nie. Nie czytałam z nimi żadnego wywiadu ani tym bardziej nie widziałam, a nie zwykłam nienawidzić ludzi za wygląd, nad którym, powiedzmy sobie szczerze pracują rzesze specjalistów od marketingu i producentów. Myślę, że sam zespół ma w materii swojego wyglądu i całej otoczki niewiele do powiedzenia. Tatu to też niby było wielkie objawienie, miłość dwóch nastolatek, ostatecznie wyszło na jaw, że to dwie przypadkowe panny z castingu. Nie ma się czym podniecać.
O proszę. Drugi by się kłócił - zaskoczyłeś mnie pozytywnie. Ale i tak biorąc pod uwagę tę zbiorową niechęć do Tokio Hotel i Blog27 moje podejście do Twojego postu się nie zmienia. Oczywiście każdy może mieć swoje zdanie, ale akurat na tych niemców się uparliście. A o tej NIENAWIŚCI nie wspomnę. Nie sądzisz, że to za mało powodów, żeby móc powiedzieć, że się kogoś nienawidzi? Ale może to ja jakoś inaczej interpretuję to słowo...
Kajitsushu napisał/a:
"Jestem emo, muszę być nieszczęśliwa - emo to hardcore? Nie znasz się ja wiem lepiej!"
Ok, ale przecież skąd od razu nastawienie, że osoby słuchające takiego Tokio Hotel od razu myślą, że to emo? Ale dobra, kwestię pseudo zostawię na jakiś inny temat, bo spamować nie chcę.
Helleluyah napisał/a:
I też uważam, że są tragiczni...
Tutaj też mnie pozytywnie zaskoczyłeś. Ale to nie zmienia faktu, że takiej Nirvany z reguły się nie czepia, bo to "ikony", "legendy" czy coś tam jeszcze. Nie mam tu nikogo konkretnego na myśli, ale niestety tak jest.
Posty: 1660 Pochwał: 0 Nagan: 0 Skąd: Miasto Rozpusty
Wysłany: 2009-09-16, 17:02
katse napisał/a:
Ok, ale przecież skąd od razu nastawienie, że osoby słuchające takiego Tokio Hotel od razu myślą, że to emo?
Oczywiście nie wszystie uprościłam kwestię bycia pseudo, a niekoniecznie fanek, jednak dziwnym trafem ewolucja nastolatek zahacza o bycie emo.
katse napisał/a:
Ale to nie zmienia faktu, że takiej Nirvany z reguły się nie czepia, bo to "ikony", "legendy" czy coś tam jeszcze. Nie mam tu nikogo konkretnego na myśli, ale niestety tak jest.
Ikona nie ikona, ale nie można mało rozbudowanych utworów tłumaczyć objawieniem muzycznym.
_________________
Jeżeli w podpisach widzisz swój nick to kliknij TUTAJ
dziwnym trafem ewolucja nastolatek zahacza o bycie emo.
Trafem, tak, ale nie dziwnym. Okres dorastania wiąże się z zakwestionowaniem dotychczas przyjętego systemu wartości. Świat jest niefajny i wszyscy posiadający mózg zauważą jego niedociągnięcia. Możliwych reakcji na rzeczywistość jest kilka, jedną z nich jest ucieczka - zamykanie się w sobie. A to część składowa "definicji medialnej" emo (która jest znacznie szersza niż tylko uciekanie, ale to najbardziej widać)
[ Dodano: 2009-09-17, 12:41 ]
Kajitsushu napisał/a:
nie można mało rozbudowanych utworów tłumaczyć objawieniem muzycznym.
A objawieniem marketingowym jest konstatacja "masy preferują prymityw"
_________________ I touched the dream, I hold the dream, I have the dream
Posty: 1660 Pochwał: 0 Nagan: 0 Skąd: Miasto Rozpusty
Wysłany: 2009-09-17, 14:51
shaggles napisał/a:
A objawieniem marketingowym jest konstatacja "masy preferują prymityw"
Jaka publika taka "sztuka"?
shaggles napisał/a:
Trafem, tak, ale nie dziwnym. Okres dorastania wiąże się z zakwestionowaniem dotychczas przyjętego systemu wartości. Świat jest niefajny i wszyscy posiadający mózg zauważą jego niedociągnięcia.
I zazwyczaj na zauważaniu i krytykowaniu się kończy
_________________
Jeżeli w podpisach widzisz swój nick to kliknij TUTAJ
Witam wszystkich. Ja osobiście do TH nic nie mam, kiedyś nawet słuchałam ich piosenek. I tak samo nie przeszkadza mi to, że są Niemcami... chociaż nie przepadam za nauką tego języka...
Wiek: 17 Posty: 93 Pochwał: 0 Nagan: 0 Skąd: z Polski.
Wysłany: 2009-09-17, 22:22
shaggles napisał/a:
Hańbią emocore... Zacznij nienawidzić mediów i powierzchownego ludzkiego myślenia i nieposzukiwania odpowiedzi. To jest właściwy obiekt, nie jakiś tam zespół.
Sory ale nie dam rady... Jestem tak potężnym ich anty-fanem, że nie ma żadnej możliwości, bym kiedykolwiek im odpuścił <lol2>.
katse napisał/a:
O proszę. Drugi by się kłócił - zaskoczyłeś mnie pozytywnie.
katse napisał/a:
Tutaj też mnie pozytywnie zaskoczyłeś.
Widzisz - ja tak lubię
katse napisał/a:
o tej NIENAWIŚCI nie wspomnę. Nie sądzisz, że to za mało powodów, żeby móc powiedzieć, że się kogoś nienawidzi?
Nie sądzę. Dla jednego pewien argument wydaje się słaby, kiedy dla mnie wydaje się bardzo mocny, bo widzisz - każdy indywidualnie patrzy na świat. Na mnie żadnego wrażenia nie robi np. rozlew krwi, czy coś w tym stylu, a inni mdleją na widok skaleczenia. Ja sram jak wejdę na 10 piętro, a inni myją okna na 30 piętrze Empire State Building . Wszystko jest względne. Ja postrzegam inaczej te argumenty i Ty inaczej, jestem też inną osobą, dla mnie może mniej potrzeba, żeby coś znienawidzić.
katse napisał/a:
takiej Nirvany z reguły się nie czepia, bo to "ikony", "legendy" czy coś tam jeszcze.
<rzyga> - głupi stereotyp, to samo co Metallica! "Fszystkie kafałki Nirfany są dobre, bo to Nirfana jezd!" - obleśne <rzyga2> <rzyga3> <wreszciewyrzygujewnętrznościzeskrajnegoobrzydzenia>
I nigdy nie będę lubił, ani nawet akceptował TH, ani Blog 27, Nirvana stoi trochę lepiej, ale i tak ich nie słucham, bo to jakaś pomyłka muzyczna jest .
I nigdy nie będę lubił, ani nawet akceptował TH, ani Blog 27
rzeczywiście macie poważne problemy życiowe, jak wam życie da w kość to przestaniecie się tak przejmować zespołami muzycznymi.
nie rozumiem jak można nienawidzić zespołów muzycznych - skoro tak ich nienawidzicie to w imie tej nienawisci 'pokatujcie sie' troche ich muzyką a potem wejdźcie na wszystkie fora TH i Blog 27 i popiszcie jak bardzo ich nie cierpicie ;] gorzej jak jakaś ich piosenka wam się spodoba i nagle zaczniecie nienawidzić siebie : D
btw. sama kilka lat temu "byłam wielką faneczką" Tokio Hotel i nigdy nie słyszałam, żeby którakolwiek ich fanka mówiła, że Tokio Hotel jest emo czy hardkor czy nie wiem co jeszcze, a znałam ich w chu,j dużo. fakt, że kilka lat temu nie mówiło się tyle o emo, no ale..
Cytat:
Tokio Hotel uwielbiam.
a znasz forum tokiohotel.ilife.pl / tokiohotelfan.pl ?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum