CF98 – polski zespół reprezentującym gatunki muzyki pop punk, rock, założony 2003 roku w Krakowie. Są grupą przyjaciół kochających muzykę, i uwielbiających koncertować. Sami określają swoją muzykę jako: punk mixed with some soft core pop chocolate milk cocktail.
CF98 zagrali kilkadziesiąt koncertów, zarówno dużych, z gwiazdami zachodniej sceny hard core / punk jak Good Riddance, Ignite, Billy Talent, Rise Against czy polskimi Acid Drinkers i Vavamuffin.
Znacie? Lubicie? Co o nich sądzicie?
Właśnie wypuścili nowy singiel z nadchodzącej płyty 'Nic do stracenia'. 'Walka Królestw' do odsłuchania na ich myspace
Byłam na ich dwóch koncertach, kiedy supportowali Billy Talent i Rise Against i szczerze mówiąc przesłodzony, słaby pop-punk, nie wiem jakim cudem zdołali się wybić.
_________________ Wlazł kiedyś kotek na płotek,
Spojrzał na świat obcy, nieznany
Był lekko rozczarowany.
Zląkł się widząc psa wielkiego,
Czyhającego, aż kotek upadnie[...]
Słaba jest, nie nadaje się wyjątkowo damski wokal do takiej muzyki. Mi się nie podoba.
Nie sądzę. Pokaż mi inne pop-punkowe kapele z damskim (a nawet z męskim wokalem), które są tak dobrze dopracowane.
Kolejna rzecz - na obydwu gigach, o jakich mówisz, grali starsze numery, teraz to nieco inna bajka (czy lepsza...nie wiem).
No i najważniejsze - nie dane ci było w takim razie widzieć cię na ich najlepszych gigach, czyli tych mniejszych (chociażby kilku, które sam im ogarniałem), gdzie po prostu rozpierniczają energią i kontaktem z publiką aż miło!
Ale ja w ogóle nie lubię damskiego wokalu w pop-punkowych kapelach.
Ano, jakoś nie chce mi się chodzić na gigi, na których średnio będę się bawić, słyszałam dwa razy jako support, wystarczy mi. Mają jakąś tam swoją pozytywną energię, ale nie dorastają gigantom pop-punka do pięt, a ja tylko takich słucham, bo średnio interesuje się tym typem muzyki.
Dla mnie kupa, dla innych może być zajebiste.
No i właśnie o to młoda chodzi!
Czy słuchamy dla słuchania czy dla przesłania i tej energii.
Billy Talent na tyle się już wypucował, że zagranie dla nich gigu bez barierek to w ogóle nie możliwa opcja, przecież ktoś może im na scenie krzywdę zrobić... to samo Good Charlotte, Rise Against może mniej, ale powoli też...
Dlatego dobrze słuchać kapel bardziej niszowych, jak CF98, Fast Forward, Hands Resist, Maypole, Right? czy nawet dużo mocniejszych zagramanicznych jak Ignite czy Set Your Goals, bo dla nich to norma, że na scenie jest stage diving, circle pity pod sceną, a strata mikrofonu wyrwanego przez kumpli pod sceną - norma! Punk 'till death.
No i co do "support"... nienawidzę na tej scenie tego określenia...Po prostu ktoś gra przed kimś, ale nie ma, iż on jest gwiazdą, a ty nikim. Każdy gra w kapeli i tyle, friends not fans.
Czy słuchamy dla słuchania czy dla przesłania i tej energii.
Imo, nie mają przesłania żadnego. Energię mają, ale i tak nie mogę ich słuchać, bo mi damski wokal przeszkadza.
Tylko, że support ma za zadanie rozgrzać widownię, nie jest zazwyczaj zespołem, na który się przychodzi, a już tym bardziej kiedy jest to band komercyjny znany wszystkim wokoło.
Chociaż pamiętam jak sama zaklinałam się na gigu Zebrahead-Simple Plan, że mają po prostu wspólną trasę i wymieniają się miejscami support-head w danych krajach, a nie, że Zebrahead jest supportem. Bo czasami to rzeczywiście (jak w tym przypadku) może być obraźliwe.
No i zgadzam się, gigi bez barierek to jest moc. Szczególnie hc.
Wysyła mi kumpel link do płyty jakieś 2 miesiące temu i mówi "patrz jakie zajebiste"
Na co ja wchodze w folder "Muzyka której i tak nie przesłucham" i patrze... jest.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum