Kiedyś byłam na imprezie, gdzie wszyscy musieli przebrać się za pstacie z WoWa. To też cosplay? W sumie nie było tak źle, prócz tego, że 3/4 'przebrało się' za ludzi.
Mnie się takie kostiumy podobają, zwłaszcza różne peruki, które można dorwać w zestawach.
Posty: 1660 Pochwał: 0 Nagan: 0 Skąd: Miasto Rozpusty
Wysłany: 2009-06-17, 21:53
katse napisał/a:
Kiedyś byłam na imprezie, gdzie wszyscy musieli przebrać się za pstacie z WoWa. To też cosplay?
Teoretycznie jest.
Cytat:
ogolnie polskie cosplay są mało zachwycające
O przepraszam, to tylko kwestia ludzi tworzących swoje stroje. I tak uważam ze amerykanie najbardziej syfią cosplay, mają tyle możliwości a i tak j*bią równo wybrane postacie.
_________________
Jeżeli w podpisach widzisz swój nick to kliknij TUTAJ
ale np w naruto to raczej postacie nie są podobne do azjatów
niekoniecznie bym rzekł inne oczy budowa ciała postacie są wysokie, ogólnie mnie wkurza jak ktos na siłe robi cosplay i dobiera posatc której nie jest wstanie odtworzyc np jakis grubas by robił chudego zero z code geass, albo niski bazyl z brzuszkiem robi dantego z devil may cry no żal ogarnia jak sie widzi cos takiego
_________________ Gdybym miał nowotwór, nazwałbym go „Marla”.
Uwielbiam cosplaye Death Note. a że się śmieją ? trudno. mnie się podoba.
hahahaha, no chyba mi nie powiesz że założenie ciuchow codziennych to cosplay?
no chyba, że ktoś robi cospaly shinigami, wtedy to jak najbardziej cosplay
_________________ Gdybym miał nowotwór, nazwałbym go „Marla”.
no z ff7 sa kozackie, szkoda tylko ze tak malo osob robi vincenta
Ole, Vincent to najlepsza postać z FF7 IMO (bo zaraz naskoczy na mnie banda fanek Clouda, jego też uwielbiam, ale Vinc miecie). Zresztą mój znajomy kiedyś przebrał się za Sepha i miecz mu się złamał, a robiliśmy go pół godziny
Ole, Vincent to najlepsza postać z FF7 IMO (bo zaraz naskoczy na mnie banda fanek Clouda, jego też uwielbiam, ale Vinc miecie). Zresztą mój znajomy kiedyś przebrał się za Sepha i miecz mu się złamał, a robiliśmy go pół godziny
też najbardziej lubie vincenta. No ja sam sie w cosplaye nie bawie bo to za droga zabawa jak dla mnie, ale może kiedyś? no i wtedy albo vincetnt albo dante z dmc3
_________________ Gdybym miał nowotwór, nazwałbym go „Marla”.
_________________ Listen up, maggots. You are not special. You are not a beautiful or unique snowflake. You're the same decaying organic matter as everything else.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum