ja właściwie jestem ateistką chociaż moja rodzinka jest katolicka.. dla mnie Bóg nie istnieje, czyli jak w pierwszym poście wierze, że go nie ma. Polecam przeczytać książke Richarda Dawkinsa - Bóg urojony
_________________ Fuck the world because it doesn't understand me. I won't go and kill myself. So see you later.
Brak dowodów na to że nie istnieje nie jest dowodem że istnieje.
Oczywiście. Dlatego uważam, że wydawanie pochopnych osądów w tym przypadku nie ma sensu. Choć osobiście bardziej przechylam się na stronę wiary, w końcu nadal dokonują się cuda, objawienia itp. Ale nie są one dowodami naukowymi.
objawienie fatimsie
hmmmm
to całe wyssane z palca, ludzie lubią rozgłos i tyle.
nie da się uwierzyć w coś co jest nie realne. ja bym nie uwierzyła.
poczytaj co pisze kawaiishunga on mądrze wszystko sprecyzował
Z tego co się orientuję nie ma żadnych dowodów potwierdzających autentyczność objawień fatimskich, no chyba że za takie uznać zeznania świadków(dzieci)
Z tego co się orientuję nie ma żadnych dowodów potwierdzających autentyczność objawień fatimskich, no chyba że za takie uznać zeznania świadków(dzieci)
A uzdrowienia dokonane przez Jana Pawła II, który działał w imię Boga? Dzieło przypadku? "Przywidziało mu się, że mu się cofnął rak"?
Jeśli zaś chodzi o objawienia fatimskie, polecam książkę "Siostra Łucja mówi o Fatimie". O niezwykłości fatimskich dzieci świadczy chociażby fakt, że ludzie, którzy głęboko wierzyli i zanosili do nich określone prośby, zawsze byli wysłuchiwani (ludzie ci są podani z imienia i nazwiska).
Albo stygmatycy. Czy Ojcu Pio też "przywidziało się", że miał nieustannie krwawiące rany, których medycyna nie była w stanie wytłumaczyć?
A uzdrowienia dokonane przez Jana Pawła II, który działał w imię Boga? Dzieło przypadku? "Przywidziało mu się, że mu się cofnął rak"?
Jeśli zaś chodzi o objawienia fatimskie, polecam książkę "Siostra Łucja mówi o Fatimie". O niezwykłości fatimskich dzieci świadczy chociażby fakt, że ludzie, którzy głęboko wierzyli i zanosili do nich określone prośby, zawsze byli wysłuchiwani (ludzie ci są podani z imienia i nazwiska).
Albo stygmatycy. Czy Ojcu Pio też "przywidziało się", że miał nieustannie krwawiące rany, których medycyna nie była w stanie wytłumaczyć?
Anomalie w przyrodzie się zdarzają, ale niektórzy wpychają tam Boga twierdząc że był to cud.
Co do o. Pio, był nawet kiedyś(~2lata temu) film dokumentalny emitowany co dziwne w TVP, i tam naukowcy tłumaczyli różne "cuda" i np. można się dowiedzieć że o. Pio fałszował stygmaty i regularnie je "odnawiał" jakimś kwasem
A co z drugą grupą tj. tymi, którzy mimo że słyszeli zostali przy dawnej wierze?
Nie mam pojęcia, to już nie mnie oceniać. Ale każdy człowiek jest inny i każdy kiedyś dostanie szanse, po śmierci lub przed nią. Ale to tylko przypuszczenia - jest wiele ludzi
to całe wyssane z palca, ludzie lubią rozgłos i tyle.
nie da się uwierzyć w coś co jest nie realne. ja bym nie uwierzyła.
Nie. Dwie pierwsze objawienia były znane już przed ich spełnieniem.
rabarbar napisał/a:
a znaki w zbożu?:P
czy znaki w zbożu są na ziemi od zawsze? Bo cuda i objawienia, są na ziemi (no można powiedzieć) od zawsze. Taa, na pewno miliny cudów to wszystko przypadki, plotki, przewidzenia, zwidy itp.
muskk napisał/a:
nie ma żadnych dowodów potwierdzających autentyczność objawień fatimskich
a to że się spełniły?
Jonga napisał/a:
Ale mnie irytuje, jak ktoś wierzy tak materialistycznie - jak jest to mi to się przyda, więc będę wierzyć. To smutne, a nie ów piękna pełnia wiary.
Materialistycznie można się przekonać do wiary.
muskk napisał/a:
Dzięki religii inteligentne jednostki mogły manipulować bezmyślną, ciemną masą. Co zresztą dzieję się i dzisiaj.
FalleAngel napisał/a:
Richarda Dawkinsa - Bóg urojony
Rosses napisał/a:
poczytaj co pisze kawaiishunga on mądrze wszystko sprecyzował
czy znaki w zbożu są na ziemi od zawsze? Bo cuda i objawienia, są na ziemi (no można powiedzieć) od zawsze. Taa, na pewno miliny cudów to wszystko przypadki, plotki, przewidzenia, zwidy itp.
Ogarnij się.
Ktoś rzucił ojcem Pio na stół, więc ja znakami w zbożu. Ani jedno ani drugie nie było od zawsze
ja właściwie jestem ateistką chociaż moja rodzinka jest katolicka.. dla mnie Bóg nie istnieje, czyli jak w pierwszym poście wierze, że go nie ma. Polecam przeczytać książke Richarda Dawkinsa - Bóg urojony
Haha no tak, ulubiona lektura metali z liceum, którzy jednocześnie chcą być ateistami i poganami <ok>
Cytat:
nie da się uwierzyć w coś co jest nie realne. ja bym nie uwierzyła.
Debilko, ogarniesz w końcu znaczenie słowa WIARA?
_________________ Listen up, maggots. You are not special. You are not a beautiful or unique snowflake. You're the same decaying organic matter as everything else.
w chrześcijaństwie wszystko da się sobie logicznie wytłumaczyć
logika nie ma zastosowania do wiary. Wiara nadchodzi, kiedy nie można wywieść czegoś z logiki a "czujemy", że jest. Tłumaczenie logiki chrześcijaństwa czy w ogóle religii jest podcinaniem gałęzi na której się siedzi.
Jonga napisał/a:
Ale mnie irytuje, jak ktoś wierzy tak materialistycznie - jak jest to mi to się przyda, więc będę wierzyć
Jeśli wiara ma spełnić jakąś rolę w psychice człowieka, to musi być wybiórcza, ponieważ ma stymulować do działania, a ogół ludzkich przekonań jest prawie na pewno wzajemnie sprzeczny.
mru?, niezależnie od tego czy wierzę w wymienione przez ciebie "cudy" czy może "cuda", wiara z definicji obywa się bez dowodu, a istotą dyskusji jest to czy komuś to obywanie jest potrzebne czy nie. Zawężając kwestię do religii czy konkretnego wyznania, lub nie.
mru? napisał/a:
miał nieustannie krwawiące rany, których medycyna nie była w stanie wytłumaczyć?
Dwieście lat temu medycyna nie byłaby w stanie wytłumaczyć, czym jest rak albo AIDS ale to nie oznacza, że to cuda. Nie twierdzę, że wszystko jest wytłumaczalne, ale przypisuję to raczej naszemu poziomowi percepcji a nie Super-istocie (BTW, cóż to za ohydne i bezczelne sformułowanie w ustach ludzi że Bóg ich kocha i o nich dba. Ciekawe czy to samo mówią o nas żuki gnojowe. Dlatego mówię tylko o bycie wyższego rzędu ponieważ "Bóg" przypisuje takiej istocie jeszcze zgodne z naszymi intencjami działanie*).
* Wniosek z rozumowania: Bóg spełniając nasze modlitwy realizuje swoje potrzeby niższego rzędu. Nie chciałbym nikogo tak obciążać.
Cytat:
Haha no tak, ulubiona lektura metali z liceum, którzy jednocześnie chcą być ateistami i poganami
Nie jestem metalem z liceum, ale polecam tę książkę. Nie w każdym fragmencie ale polecam. Gdzieś zresztą jest na forum podobny temat.
_________________ I touched the dream, I hold the dream, I have the dream
Albo stygmatycy. Czy Ojcu Pio też "przywidziało się", że miał nieustannie krwawiące rany, których medycyna nie była w stanie wytłumaczyć?
nie chce się wtrącać w dyskusje:P ale kiedyś również oglądałam program o stygmatach i stygmatykach, w którym naukowcy pokazywali jak za pomocą określonych kwasów czy innych związków chemicznych można je tworzyć
Jeśli wiara ma spełnić jakąś rolę w psychice człowieka, to musi być wybiórcza, ponieważ ma stymulować do działania, a ogół ludzkich przekonań jest prawie na pewno wzajemnie sprzeczny.
Nie znam się na ludzkiej psychice, ale nie czuję w tym pełni wiary, skoro ktoś wierzy tylko dlatego że mu się opłaca. Wydaje mi się, że wiara to poświęcenie, a w tym przypadku to tylko środek do osiągnięcia celu.
kiedyś wierzyłam i prosiłam o pomoc nigdy mi nie pomógł, nigdy nic nie powiedział i nigdy go nie widziałam ...
nie wierzę w żadnego boga, wierzę w ludzi bo to oni mogą coś zmienić, wierzę w siebie i moich przyjaciół tylko taka wiara może coś zmienić w moim życiu..
jeśli jakaś fanatyczka widziała owego boga to tylko dlatego że chciała go zobaczyć i jej się już w głowie pomotało
jeśli niektórych to obraziło przepraszam ale to jest moje zdanie...
Hahahah no tak, przestałaś wierzyć bo się okazało że Bóg to nie wróżka i nie spełnia życzeń, coś podobnego.
_________________ Listen up, maggots. You are not special. You are not a beautiful or unique snowflake. You're the same decaying organic matter as everything else.
La Santa Familia, przestałam wierzyć bo obejrzałam jakiś film o chrześcijaństwie w którym wszystko było wyjaśnione i wiele spraw poukładałam w malej główce i tak się skończyła moja przygoda z wiarą
Hahaha no to jeszcze lepiej, Szatan na pewno jest zadowolony że udało mu się osiągnąć swój cel za pomocą filmu : D
_________________ Listen up, maggots. You are not special. You are not a beautiful or unique snowflake. You're the same decaying organic matter as everything else.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum