Emo-Forum.PL Strona Główna
   FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Grupy    Poczta    Portal    Radio [ off ]   Rejestracja    Zaloguj  

Poprzedni temat :: Następny temat
Twoja stara jest emo
Autor Wiadomość
shaggles 
xWasteMeIamToxiCx


Wiek: 38
Posty: 863
Pochwał: 0
Nagan: 0
Skąd: wwa

Wysłany: 2009-04-07, 11:45   Twoja stara jest emo   

[disclaimer 1: państwo moderatorstwo proszę nie zamykać tematu, tytuł jest może prowokujący, ale oddaje istotę sprawy]
[disclaimer 2: wypisuję niżej dokładnie o co chodzi, więc proszę o wyłączenie komentarzy 'nie można być muzyką']

Sprawa dotyczy wieku i statusu społecznego i faktu, czy w związku z tym istnieją jakieś granice które uważacie za konieczne do respektowania (UWAGA - przez osoby starsze - znajdujące się powyżej tej granicy). Na którymś forum znalazłem temat 'emo tylko do dwudziestki', gdzie dyskusja dotyczyła sprawdzenia, czy istnieją jakieś powody dla których zainteresowanie stylem i muzyką w pewnym wieku gwałtownie spada. W końcu nie doczytałem się wtedy żadnej odpowiedzi, więc stawiam pytania następująco:

1) Czy i w jakim stopniu wiek określa to co można robić, a co nie?
2) Czy oczekujecie od ludzie w określonym wieku określonych zachowań i w związku z tym uważacie że niektóre rzeczy (w stylu przede wszystkim, w muzyce znacznie łatwiej to chyba obronić) są niedopuszczalne, lub nieakceptowalne?
3) Czy oczekujecie od ludzie o określonym statusie społecznym, aby dopasowywali się wyglądem do niego? Jakie wrażenie budzą w was odstępstwa od normy przyjętej dla określonej grupy ludzi (np. sprzedawca w osiedlowym sklepie w skórach i łańcuchach)?
4) Czy odstępstwa od normy traktujecie jako rzecz normalną, nadzwyczajną ('no - nie sądziłem zobaczyć księdza proboszcza na Harleyu...'), czy przeciwnie - jako zawłaszczanie waszej sfery rozwoju i autoekspresji? I jeśli nawet odbiór jest nienegatywny, czy oceniacie takiego człowieka ze względu na jakość czy niszowość? (tj. czy nie jest bardziej fajny, bo jest jedyny)

Aby zwizualizować tę przynudną serię pytań stawiam obiecane w temacie pytanie:

czy wyobrażacie sobie waszą matkę lub ojca, wujka, ciotkę, innych starszych krewnych, wchodzących w styl emo/scene, zakładających koszulkę BMTH albo podobną, słuchających screamo, post-hc czy innej podobnej, albo jeszcze latających na koncerty, etc. Jak byście zareagowali, co byście pomyśleli? Czy to może być prawdziwe, czy raczej jest to tylko wpychanie się z butami do waszej rzeczywistości?

I nie chcę wysłuchać wykładu o tolerancji tylko o odczuciach.
 
Kajitsushu 
kawairashii onnanoko


Posty: 1660
Pochwał: 0
Nagan: 0
Skąd: Miasto Rozpusty

Wysłany: 2009-04-07, 12:47      

shaggles napisał/a:
Na którymś forum znalazłem temat 'emo tylko do dwudziestki'
W wieku 20 lat mnioej więcej zaczyna się studia czyli można przyjąć, że z wiekiem dochodzi się do wniosku, ze są inne priorytety w zyciu niż uosabianie się z jakimś stylem.
1. Poniekąd tak. W pelni zdrowy człowiek w wieku 30 lat nie będzie nosił pieluch i pił mleka z butelki.
2. Nie. Zachowania ludzi są tak różne nie nie zdziwi mnie już prawdopodobnie nic. Jednakże są normy, których powinno się przestrzegac i nie chodzi tu o zamykanie się w szufladce klasycyzmu ale o racjonalne podejście.
3. W pracy powinni. Poza nią niech robią z wyglądem co im się podoba. Chodzi mi glównie o szacunek do pracy. Nie wyobrażam sobie prawnika (mimo togi) na sali sądowej w brudnych trampkach, jakiś szacunek przeba mieć do osób z którymi się pracuje. Z kolei uczniowie, co widac przede wszystkich w gimanzjach, powinni poluzować z buntem. Wyglądają po prostu śmiesznie i jak maja byc brani za dojrzalych ludzi skoro wyglądają jak idioci?
4. Nie uważam by odstępstwa od normy w prywatnym życiu byly czyms zlym, wręcz przeciwnie. Ludzie o konserwatywnych pogladach na zycie jakby nie patrzeć przyzwyczają się do mysli ze nie każdy będzie się zachowywal jak oni.

(a swoją drogą tytuł tematu genialny)
_________________


Jeżeli w podpisach widzisz swój nick to kliknij TUTAJ

18.09-?? nie ma

 
Dafne 
pain without love

Posty: 708
Pochwał: 0
Nagan: 0

Wysłany: 2009-04-07, 16:04      

shaggles napisał/a:
Na którymś forum znalazłem temat 'emo tylko do dwudziestki'


być może, że na tym x forum, chodziło o emo scene, styl ubioru, a nie muzykę i podejrzewam, że tak jest...
_________________
"Życie nas zjada.
Niebawem staniemy się już tylko bajką.
Zachowaj spokój:
za sto lat będzie ci wszystko jedno..."


 
swan. 


Wiek: 45
Posty: 2163
Pochwał: 0
Nagan: 0

Wysłany: 2009-04-07, 16:47      

shaggles napisał/a:
1) Czy i w jakim stopniu wiek określa to co można robić, a co nie?
Niby tak. Są pewne zachowania których będziemy sie spodziewać od osób w danym wieku.
shaggles napisał/a:
2) Czy oczekujecie od ludzie w określonym wieku określonych zachowań i w związku z tym uważacie że niektóre rzeczy (w stylu przede wszystkim, w muzyce znacznie łatwiej to chyba obronić) są niedopuszczalne, lub nieakceptowalne?
I tak i nie. Chyba nie zdziwi mnie już żadne nietypowe zachowanie osoby w starszym wieku. Ale z drugiej strony to od osob 30+ zaczynam oczekiwac pewnej powagi. Uważam, że są takie rzeczy, ale mi akurat to nie przeszkadza, wiek nie powinien wiązać się z ograniczeniami i z rezygnacją tego na co ma się ochotę.
shaggles napisał/a:
3) Czy oczekujecie od ludzie o określonym statusie społecznym, aby dopasowywali się wyglądem do niego? Jakie wrażenie budzą w was odstępstwa od normy przyjętej dla określonej grupy ludzi (np. sprzedawca w osiedlowym sklepie w skórach i łańcuchach)?
Chyba nie... Ponieważ w mojej rodzinie jest osoba, która akurat ubiera się niby niestosownie, nieadekwatnie do swojego statusu. Ja takie odstępstwa lubię, nie mam nic przeciw nim.
shaggles napisał/a:
4) Czy odstępstwa od normy traktujecie jako rzecz normalną, nadzwyczajną ('no - nie sądziłem zobaczyć księdza proboszcza na Harleyu...'), czy przeciwnie - jako zawłaszczanie waszej sfery rozwoju i autoekspresji? I jeśli nawet odbiór jest nienegatywny, czy oceniacie takiego człowieka ze względu na jakość czy niszowość? (tj. czy nie jest bardziej fajny, bo jest jedyny)
Jako normalną? Raczej nieużyła bym tu takiego słowa. Raczej nie zaskakuje mnie to. Co w tym złego? I nie, nie oceniam na takiej podstawie, bo zwyczajnie nie umiem.
shaggles napisał/a:
czy wyobrażacie sobie waszą matkę lub ojca, wujka, ciotkę, innych starszych krewnych, wchodzących w styl emo/scene, zakładających koszulkę BMTH albo podobną, słuchających screamo, post-hc czy innej podobnej, albo jeszcze latających na koncerty, etc. Jak byście zareagowali, co byście pomyśleli? Czy to może być prawdziwe, czy raczej jest to tylko wpychanie się z butami do waszej rzeczywistości?
Tak, nawet X nosi glany, koszulki z zespołami, ubiera się w skóry... na dodatek ma gadżety z Włatcami Móch xD Raczej to, że np. matak sluchalaby post-hc to byłby powód do radości, bo przy słuchaniu Madonny mamy trochę odmienna gusta i się sprzeczamy o to. Ale jakby ktoś z mojej rodziny zacząłby ubierać się w stylu scene to nie byłabym zadowolona, ale to z osobistych przyczyn, nie lubię tego stylu, ale no cóż, jak to ma ich uszczęśliwić to i ja przymknę na to oko.
 
szoka 


Posty: 2196
Pochwał: 0
Nagan: 0
Skąd: warszawa

Wysłany: 2009-04-07, 16:47      

1. wiek okresla to, co mamy robic. w jakim stopniu, to juz rzecz indywidualna. niektorzy potrafia pogodzic te dwie rzeczy, nadaja np inna otoczke swoim przyzwyczajeniom. np mniej rzucajaca sie w oczy.
2. podobnie jak Kajitsushu, nic mne chyba nie zdziwi. jednak trzeba znac granice dobrego smaku i nie razic swoja osoba spoleczenstwa. albo robic to w jak najbardziej znikomym stopniu.
3. sadze, ze jesli chodzi o prace, to bez dwoch zdan trzeba porzucic to, co nie pasuje do jej statutu. (ubior) w innym wypadku jest to brak szacunku do pelnionego stanowiska jak i ludzi, z ktorym idzie wspolpracowac.
4. odstepstwa od normy uwazam za bardzo interesujace.

ostatnie pytanie, najtrudniejsze xD
jesli moi rodzice badz dziadkowie, chca sluchac emo, prosze bardzo. w sumie moj ojciec od zawsze gustuje w mocniejszych klimatach, lubi koncerty (nie mowie tu o jakichs mlodych grupach no i oczywiscie o koncertach grup emo). jednak nie widze moje mamy z natapirowanymi wlosami w swojej pracy, ani taty w rurkach i trampkach w swojej. nie pasuje to do pelnionego stanowiska. a w domu? moga mi sie przebierac za zyrafy i drzewa, mnie to nie ruszy
 
apocalypse 
dupa


Wiek: 19
Posty: 2601
Pochwał: 0
Nagan: 0
Skąd: znienacka

Wysłany: 2009-04-07, 17:21      

shaggles napisał/a:
1) Czy i w jakim stopniu wiek określa to co można robić, a co nie?

no pewnie. A stopień zależy od temperamentu danej osoby, cech charakteru. niektórzy są wiecznie zadowoleni i nie myślą za bardzo co robią inni zamyśleni, powiedzielibyśmy zasępieni, ich czyny sa dokładnie zaplanowane i przemyślane. To takie skrajności.

shaggles napisał/a:
2) Czy oczekujecie od ludzie w określonym wieku określonych zachowań i w związku z tym uważacie że niektóre rzeczy (w stylu przede wszystkim, w muzyce znacznie łatwiej to chyba obronić) są niedopuszczalne, lub nieakceptowalne?

Nie. Wiem jaką głupotę potrafią popełnić dorośli, dojrzali ludzie. Człowiek jest stworzony do błędów. Jednak kiedyś opamiętać się trzeba.

shaggles napisał/a:
3) Czy oczekujecie od ludzie o określonym statusie społecznym, aby dopasowywali się wyglądem do niego? Jakie wrażenie budzą w was odstępstwa od normy przyjętej dla określonej grupy ludzi (np. sprzedawca w osiedlowym sklepie w skórach i łańcuchach)?

Nie. Z pracą to bardziej skomplikowane jest. Jeśli wymaga się od niego jakiegos konkretnego ubioru to nie powinien się wyróżniać. Poza pracą każdy robi co chce i mi to nie przeszkadza. Na pewno nie będę komuś dogadywać że ma tatuaż lub coś (choć nie podoba mi się)


shaggles napisał/a:
4) Czy odstępstwa od normy traktujecie jako rzecz normalną, nadzwyczajną ('no - nie sądziłem zobaczyć księdza proboszcza na Harleyu...'), czy przeciwnie - jako zawłaszczanie waszej sfery rozwoju i autoekspresji? I jeśli nawet odbiór jest nienegatywny, czy oceniacie takiego człowieka ze względu na jakość czy niszowość? (tj. czy nie jest bardziej fajny, bo jest jedyny)

akceptuję to, podoba mi się gdy ktoś zrobi coś innego. Bez tego świat byłby jeszcze bardziej nudny.[

quote="shaggles"]czy wyobrażacie sobie waszą matkę lub ojca, wujka, ciotkę, innych starszych krewnych, wchodzących w styl emo/scene, zakładających koszulkę BMTH albo podobną, słuchających screamo, post-hc czy innej podobnej, albo jeszcze latających na koncerty, etc. Jak byście zareagowali, co byście pomyśleli? Czy to może być prawdziwe, czy raczej jest to tylko wpychanie się z butami do waszej rzeczywistości?[/quote]
wyobrażam sobie, bo mam zdjęcia ojca xD jeśli mieliby przyjaciół o takim samym stylu jak oni to bardzo by mi się to podobało. Bo jednak gdydy sami tak chodzili to uważano by ich trochę za odmieńców, a to nie jest fajne.
_________________
ENTER KUR.WA, ENTER!



 
 
james_f-k 
A może żeberka? XD


Wiek: 21
Posty: 258
Pochwał: 0
Nagan: 0
Skąd: Puławy//WaWa

Wysłany: 2009-04-07, 20:18      

Hmmm to temat dla mnie chyba ;)
A to dlatego, że mimo, że w ogóle nie czuję się dorosła ^^ ; ludzie już pewnych rzeczy ode mnie oczekują, bo 20 lat, bo student... taaa. Mam z tym problem, jestem jeszcze znacznie bardziej dzieckiem niż dorosłym i ten świat mnie przeraża.
Ale też mam rzeczy, które mnie drażnią - np. mam kumpelę, która jest tak nieodpowiedzialna, że przez to zmarnowała dwa lata, i często zachowuje się jak rozkapryszony bachor, a ma 20 lat.
Ale ludzie zbyt poważni też mnie denerwują.

Co do ubioru u nas wystarczy się trochę wyróżniać i można się narazić na krytykę, co jest straszne.
Generalnie nie znoszę sztywnych form, w które się ludzi wpycha.
60-latka w skórze na koncercie rockowym, czy 'metalowy' ksiądz albo cokolwiek bardzo mi się podoba... ;) Ktoś jest sobą, ma swój styl, nie zwraca uwagi, co inni myślą. Też chcę być taka w przyszłości ;)
Nie podoba mi się 'zbyt młodzieńczy' wygląd tylko u takich dorosłych, którzy wyglądają jakoś szczególnie śmiesznie, poprostu źle - bo np. przy sporej otyłości noszą obcisłe koszulki, albo mając masę zmarszczek ubierają sie jak podlotki.
Z drugiej strony niejako ich podziwiam...

Co do samych rodziców - przypuszczam, że większość osób, ja też, czułaby się dziwnie, gdyby np. jego/jej matka chciała, żeby zabierał ją na koncerty rockowe i zagadywała jego znajomych, tutaj może by już było to 'wpychanie się z butami'...
Ale tak czy siak wydaje mi się, że dzieci, które mają 'luzackich', otwartych i nie wstydzących się siebie rodziców mają ułatwiony start w życiu. 8)

bueh chaos tu u mnie jak zwykle ;/
_________________
Do you believe in love, like I believe in pain...?
Seether-Because Of Me

The sky is full of dreams, but you don't know how to fly...
The Killers-This Is Your Life

 
just amy 
skrzywiona


Posty: 1599
Pochwał: 0
Nagan: 0
Skąd: centrum niczego

Wysłany: 2009-04-07, 20:55   Re: Twoja stara jest emo   

shaggles napisał/a:

1) Czy i w jakim stopniu wiek określa to co można robić, a co nie?

w jakimś na pewno. chociaż powiedzialabym, że bardziej niż wiek, określa to zawód, stopień i ogólnie przyjęte normy. nie wychowalam się w polsce i wiem, że te zasady różnią się dla każdego kraju, czy nawet regionu.
shaggles napisał/a:
2) Czy oczekujecie od ludzie w określonym wieku określonych zachowań i w związku z tym uważacie że niektóre rzeczy (w stylu przede wszystkim, w muzyce znacznie łatwiej to chyba obronić) są niedopuszczalne, lub nieakceptowalne?

zdecydowanie nie oczekuję. Gdyby każdy po dwudziestce stawal się poważnym studencikiem w gajerku, byłoby strasznie. Widująć starych dziadów np w skórze na motorze robi mi się cieplej na sercu, bo myślę sobie, że może nie będę musiala koniecznie na starość być mocherem.
shaggles napisał/a:
3) Czy oczekujecie od ludzie o określonym statusie społecznym, aby dopasowywali się wyglądem do niego? Jakie wrażenie budzą w was odstępstwa od normy przyjętej dla określonej grupy ludzi (np. sprzedawca w osiedlowym sklepie w skórach i łańcuchach)?

jw. nie przeszkadza mi to.
shaggles napisał/a:
4) Czy odstępstwa od normy traktujecie jako rzecz normalną, nadzwyczajną ('no - nie sądziłem zobaczyć księdza proboszcza na Harleyu...'), czy przeciwnie - jako zawłaszczanie waszej sfery rozwoju i autoekspresji? I jeśli nawet odbiór jest nienegatywny, czy oceniacie takiego człowieka ze względu na jakość czy niszowość? (tj. czy nie jest bardziej fajny, bo jest jedyny)

przede wszystkim to moim zdaniem nie są odstępstwa od normy, tylko naturalna kolej rzeczy. każdy czlowiek jest inny :)
shaggles napisał/a:

Aby zwizualizować tę przynudną serię pytań stawiam obiecane w temacie pytanie:

czy wyobrażacie sobie waszą matkę lub ojca, wujka, ciotkę, innych starszych krewnych, wchodzących w styl emo/scene, zakładających koszulkę BMTH albo podobną, słuchających screamo, post-hc czy innej podobnej, albo jeszcze latających na koncerty, etc. Jak byście zareagowali, co byście pomyśleli? Czy to może być prawdziwe, czy raczej jest to tylko wpychanie się z butami do waszej rzeczywistości?

mój ojciec jest metalem, lata na koncerty i między innymi za to go kocham ^^
a stylu scene po prostu nie lubię, więc starałabym się danej osobie wybić to z głowy.
_________________
"Niewiedza niczego nie usprawiedliwia. Przeciwnie. Jeśli jesteś, ku*wa, za durny, żeby się tego domyślić, to pewnie nie masz prawa żyć."

 
pan_mijagi 


Wiek: 21
Posty: 128
Pochwał: 0
Nagan: 0
Skąd: Kongo

Wysłany: 2009-04-07, 21:01      

Każdy powinien robić to co chce i jak chce, niezależnie od wieku. Oczywiście ta wolność ma granicę w miejscu w którym zaczyna się wolność innych ludzi. Jeśli ktoś ma 60 lat, a ubiera się i zachowuje jak nastolatek, to jego sprawa - w końcu chodzi o to, żeby to on się czuł dobrze, a nie ja.

Ludzie w ramach ogólnie przyjętych norm robią czasami okropne i głupie rzeczy, które z całą pewnością powinny zwracać większą uwagę niż te, które teoretycznie poza te normy wykraczają.

Gdyby mojego ojca zafascynowało scene i zacząłby się tak wyglądać? Nic mi do tego.
 
Kajitsushu 
kawairashii onnanoko


Posty: 1660
Pochwał: 0
Nagan: 0
Skąd: Miasto Rozpusty

Wysłany: 2009-04-07, 21:02      

james_f-k napisał/a:

Co do samych rodziców - przypuszczam, że większość osób, ja też, czułaby się dziwnie, gdyby np. jego/jej matka chciała, żeby zabierał ją na koncerty rockowe i zagadywała jego znajomych, tutaj może by już było to 'wpychanie się z butami'...
Ale tak czy siak wydaje mi się, że dzieci, które mają 'luzackich', otwartych i nie wstydzących się siebie rodziców mają ułatwiony start w życiu. 8)
Tego się obawiam w wypadku sluchania przez moje dziecko tego samego rodzaju muzyki ^.^ ale w sumie co w tym złego. Ojciec mojego kolegi własnie tak się zachowuje i nikomu to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, bardzo go lubią, nie tylko ojca ale i syna. A przynajmniej nie ma tematów typu "moj stary to to i tamto"
_________________


Jeżeli w podpisach widzisz swój nick to kliknij TUTAJ

18.09-?? nie ma

 
rabarbar 


Posty: 1000
Pochwał: 0
Nagan: 0

Wysłany: 2010-02-24, 01:04      

1) Czy i w jakim stopniu wiek określa to co można robić, a co nie? - w dużym stopniu. Od osób dorosłych, dojrzałych oczekuje się większej rozwagi i odpowiedzialności.

2) Czy oczekujecie od ludzie w określonym wieku określonych zachowań i w związku z tym uważacie że niektóre rzeczy (w stylu przede wszystkim, w muzyce znacznie łatwiej to chyba obronić) są niedopuszczalne, lub nieakceptowalne? - styl w każdej formie jest dopuszczalny. Styl nikogo nie krzywdzi. Czy wydaje nam się to śmieszne, że 50 letnia babcia ma delfinka w pępuszku, czy żałosne, to jej sprawa. Nie można całe życie oglądać się na innych. Natomiast owszem wymaga się wiele i pewne rzeczy są niedopuszczalne i nieakceptowalne. Wybaczcie, miłość jakkolwiek piękna by nie była, to dla mnie ohydne by 80 latek praktykował pieszczoty z 15 latka.

3) Czy oczekujecie od ludzie o określonym statusie społecznym, aby dopasowywali się wyglądem do niego? Jakie wrażenie budzą w was odstępstwa od normy przyjętej dla określonej grupy ludzi (np. sprzedawca w osiedlowym sklepie w skórach i łańcuchach)?
-nie.


4) Czy odstępstwa od normy traktujecie jako rzecz normalną, nadzwyczajną ('no - nie sądziłem zobaczyć księdza proboszcza na Harleyu...'), czy przeciwnie - jako zawłaszczanie waszej sfery rozwoju i autoekspresji? I jeśli nawet odbiór jest nienegatywny, czy oceniacie takiego człowieka ze względu na jakość czy niszowość? (tj. czy nie jest bardziej fajny, bo jest jedyny) - zdarzyło mi się kilka razy na saunie (gdzie chodzi się nago...) spotkać księdza, nauczyciela. Nic mnie już nie zszokuje, nawet zakonnica na harleyu. To normalne. Każdy jest tylko człowiekiem.
_________________
DUPAAAAAAAAAAAAAAAAAA

 
Kalii 
ta urocza.


Wiek: 99
Posty: 678
Pochwał: 0
Nagan: 0

Wysłany: 2010-02-24, 01:14      

Cytat:
50 letnia babcia

Co za bzdura, większej dawno nie słyszałam xD 50 lat to Twoim zdaniem już wiek podeszły? Śmiech na sali, wtedy też można żyć ciekawie, tym bardziej, że dzieci już odchowane.
_________________
http://squirrel.posadzdrzewo.pl

 
rabarbar 


Posty: 1000
Pochwał: 0
Nagan: 0

Wysłany: 2010-02-24, 01:25      

omg, przepraszam 50 lat to jeszcze nie babcia (według mnie to wiek średni sam David Duchovny ma tyle lat a chętnie bym go rozebrała:P) omsknęło mi się :rotfl:
Miałam na myśli coś koło 70, żeby było skrajnie :P
_________________
DUPAAAAAAAAAAAAAAAAAA

 
Kalii 
ta urocza.


Wiek: 99
Posty: 678
Pochwał: 0
Nagan: 0

Wysłany: 2010-02-24, 01:54      

Cytat:
według mnie to wiek średni sam David Duchovny ma tyle lat a chętnie bym go rozebrała:P

XD
a do tematu:
1) Czy i w jakim stopniu wiek określa to co można robić, a co nie?
Sam wiek, jako cyfra nie określa tego, co należy robić. Są tylko określone zobowiązania, które na ogół podejmuje się w konkretnym wieku i to te zobowiązania są wyznacznikiem tego, co powinniśmy robić, np. decydując się na dziecko musimy myśleć o jego przyszłości, dbać o jego byt, a także zdrowie, np. rzucając palenie. Wiek nastoletni i chodzenie do szkoły zobowiązuje nas do nauki, podobnie studia. Jednak jeśli ktoś w wieku prokreacyjnym nie ma ochoty na posiadanie dzieci, odpadają pewne zobowiązania. To tylko przykład z tymi dziećmi.
2) Czy oczekujecie od ludzie w określonym wieku określonych zachowań i w związku z tym uważacie że niektóre rzeczy (w stylu przede wszystkim, w muzyce znacznie łatwiej to chyba obronić) są niedopuszczalne, lub nieakceptowalne?
Jak wyżej, od ludzi, od których zależą inne osoby (związki, rodzicielstwo) oczekuje się odpowiedzialności. Kiedy 40 latek nie ma rodziny, może balować, żyć lekkodusznie i spędzać wolny czas na imprezach, wydawać całą wypłatę tylko na siebie.
A co do stylu - każdy może nosić to, co się mu podoba, nie szokuje mnie widok 60-latków na motorze i w skórach, nie oczekuję, że będą stali na przystanku w jesionkach i rozmawiali o pieleniu pomidorów na działce.
3) Czy oczekujecie od ludzie o określonym statusie społecznym, aby dopasowywali się wyglądem do niego? Jakie wrażenie budzą w was odstępstwa od normy przyjętej dla określonej grupy ludzi (np. sprzedawca w osiedlowym sklepie w skórach i łańcuchach)?
Wiadomo - od wykładowcy na uczelni oczekuje się eleganckiego wyglądu, w końcu jest wizytówką polskiej nauki, co nie zmienia faktu, że od czasu do czasu może ubrać się inaczej, w zgodzie ze swoim stylem. Osoby prowadzące sklepy mogą wyglądać jak chcą.
4) Czy odstępstwa od normy traktujecie jako rzecz normalną, nadzwyczajną ('no - nie sądziłem zobaczyć księdza proboszcza na Harleyu...'), czy przeciwnie - jako zawłaszczanie waszej sfery rozwoju i autoekspresji? I jeśli nawet odbiór jest nienegatywny, czy oceniacie takiego człowieka ze względu na jakość czy niszowość? (tj. czy nie jest bardziej fajny, bo jest jedyny)
Jeśli ubiór jest czysty i schludny, to nie interesuje mnie jego kształt czy fason, ważne, żeby był dostosowany do okoliczności. Nie będę traktowała poważnie osoby, która na ważną uroczystość przyjdzie w krótkich spodenkach i kabaretkach, ponieważ są rzeczy, które trzeba uszanować. Na co dzień każdy może wyrażać siebie poprzez ubiór jak chce.
_________________
http://squirrel.posadzdrzewo.pl

 
muskk 

Posty: 70
Pochwał: 0
Nagan: 0

Wysłany: 2010-02-24, 02:04   Re: Twoja stara jest emo   

Cytat:
1) Czy i w jakim stopniu wiek określa to co można robić, a co nie?

W sumie to każdy człowiek może robic co chce, jednak wiek określa co "wypada, a co nie"

Cytat:
2) Czy oczekujecie od ludzie w określonym wieku określonych zachowań i w związku z tym uważacie że niektóre rzeczy (w stylu przede wszystkim, w muzyce znacznie łatwiej to chyba obronić) są niedopuszczalne, lub nieakceptowalne?

Może nie tyle niedopuszczalne co niesmaczne. Dla przykładu można podać np. 40letnią panią ubraną w różowe mini, białą obcisłą bluzke z dekoltem i diadem. Trzeba zdawać sobie sprawe ze swojego wieku i przystosowywać się do niego, a nie na przekór udawać, że mnie to nie dotyczy

Cytat:
3) Czy oczekujecie od ludzie o określonym statusie społecznym, aby dopasowywali się wyglądem do niego? Jakie wrażenie budzą w was odstępstwa od normy przyjętej dla określonej grupy ludzi (np. sprzedawca w osiedlowym sklepie w skórach i łańcuchach)?

Oczywiście że oczekuję, np. wobec osób pracujących w szkołach, urzędach, bankach itp.

Cytat:
czy wyobrażacie sobie waszą matkę lub ojca, wujka, ciotkę, innych starszych krewnych, wchodzących w styl emo/scene, zakładających koszulkę BMTH albo podobną, słuchających screamo, post-hc czy innej podobnej, albo jeszcze latających na koncerty, etc. Jak byście zareagowali, co byście pomyśleli? Czy to może być prawdziwe, czy raczej jest to tylko wpychanie się z butami do waszej rzeczywistości?


Nie wyobrażam sobie, gdybym tego doświadczył, to pewnie jak najszybciej próbowałbym wybić im to z głowy
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template emoforum created by Emo-Forum.pl.
Mapa Forum