Ojoj Trochę mi głupio a nawet cholernie głupio że o Woodym zapomniałem x) To jest zajebisty człowiek Nie tylko jako reżyser i aktor ale także a może przede wszystkim scenarzysta i pisarz. Specjalnie do Krystyny Jandy pojechałem żeby trafić na 2 od premiery spektakl "Boga" Wspaniała i cudowna sztuka
_________________ "wyjasnij mi kochana najpierw czym zajmuje sie...kobieta od banana? :O"
"skarbie... ona poprostu no ee... jest ;d"
Ojoj Trochę mi głupio a nawet cholernie głupio że o Woodym zapomniałem x)
ten czlowiek to mistrz nie wypada o nim zapominac...:D
tak jeszcze pisarzy ,ktorych lubie to Jeff Lindsay ,napisal swietne ksiazki o Dexterze...inny to Paul Johnston i jego ,,Lista Śmierci'' szczeka mi opadla jak doszlam do konca... rewelacyjna serdecznie polecam.
_________________ Zabij człowieka, będziesz mordercą
Zabij miliony ludzi , będziesz zdobywcą
Zabij wszystkich , będziesz bogiem.
_________________ 'nie ma rozlewu krwi nie płacze cały świat, jest za to nowy ktos co go nazywasz brat, lecz gdy za jakiś czas na nim przekonasz się-zapłaczesz, ale wtedy już nie będzie mnie.'
woody allen, jak twierdza moi poprzednicy, wielki mistrz, ja sie z nimi zgadzam.
coben.
od niedawna stephenie meyer, za zmierzch i kolejne 2 czesci sagi
pilipiuk w każdym wydaniu; w kronikach Jakuba W. akcja dzieje sie w mych rodzinnych stronach, co nadaje nowego sensu książce (przecież lepiej ci się czyta jak nie musisz sobie miejsc wyobrażać - ty po prostu je znasz); w Dziennikach norweskich bardzo podobał mi się moment burzenia domu
sapkowski- za sage i za 'coś się kończy, coś się zaczyna'; niesamowita dojrzałość i lekkość pióra. czyta się łatwo i przyjemnie. w fantasy ważne jest nie tylko realistyczne oddanie brutalnych rąbanek ale też nutka poezji. i tu to wszystko jest
stachura- za 'próbe opisu' i za inne^^; bo kocham słuchać jego tekstów w ykonaniu mojej koleżanki... ;]
bursa - najlepszy jest 'pantofelek'; tu nic nie trzeba dodawać- wiersz mówi sam za siebie
wojaczek- za 'sezon'; odrealnianie realności- zakochałam się w tym
poświatowska- za 'chce cie nakarmić sobą' i 'monolog'; bo to takie w moim stylu jest- moja polonistka mówi, że moje wiersze są takie poświatowskie.
_________________ myślę o małym
bogu krwawiącym
w białych
chustach dzieciństwa
o cierniu który rozdziera
nasze oczy usta
teraz
i w godzinie śmierci
amen
pistacjowa, jeżeli lubisz tą całą grupę poetów wyklętych a Stachury słuchasz z uśmiechem na ustach że tak się wyrażę a do tego Twoje wiersze są na styl Poświatowskiej no to moje pytanie brzmi: Umówisz się ze mną?
_________________ "wyjasnij mi kochana najpierw czym zajmuje sie...kobieta od banana? :O"
"skarbie... ona poprostu no ee... jest ;d"
Posty: 1599 Pochwał: 0 Nagan: 0 Skąd: centrum niczego
Wysłany: 2008-12-31, 14:08
pistacjowa napisał/a:
zapomniałabym o najwazniejszym!
witkacy oczywiście
jest też w mojej czołówce. poza nim Leśmian, Pawlikowska Jasnorzewska, Sapkowski i mój najnowszy wynalazek - T. Canavan.
Trochę dziwnie się czuję wrzucając ich wszystkich do jednego wora "tych ulubionych", bo twórczość każdego z nich jest kompletnie różna od siebie, ale temat jest bardzo szeroki.
witkacy jest wspaniały... w tamtych czasach był uważany za kiczowatego i kontrowersyjnego ćpuna. co do malarstwa to nie pociąga mnie tak bardzo jak jego twórczosć literacka^^. bo jego sztuki znam na pamięć: straszliwy wychowawca (tzw. robaczki- mimo iż niedokończone powalają jako gorzka komedia swą aktualnością), nowe wyzwolenie(boże, kocham tatiane! ta rola jesty genialnie napisana, jakby specjalnie dla mnie), szewcy i w małym dworku średnio mi sie podobają, matka też taka sobie, ale ujdzie w tłoku... za to wariat i zakonnica! POEZJA dla wielbicieli art brut i sztuki w jakikolwiek inny sposób związanej ze szpitalami dla umysłowo chorych ;].
_________________ myślę o małym
bogu krwawiącym
w białych
chustach dzieciństwa
o cierniu który rozdziera
nasze oczy usta
teraz
i w godzinie śmierci
amen
Na pewno Ludlum, chociaz political fiction to gatunek, który lubię najmniej. Ponadto Grisham, absolutnie fantastyczny, zwłaszcza "Komora". Brown, ale za "Cyfrową twierdzę", nie za "Kod...". Gemmell, za "Troję".
Absolutnie kocham namiętnie Łysiaka, do takiej perfekcji w posługiwaniu się ciętą ripostą chciałabym kiedyś dojsć. Jasienica, uwielbiam historię, a on pisze wprost pięknie, tak samo Garlicki. Dumas, majstersztyk, Muszkieterowie i Hrabia Monte Christo, zwłaszcza to drugie. Zola, sam smak, zwłaszcza sławetna juz "Nana".
Musierowicz, sentyment z lat dziecinnych, dorastałam z Jeżycjadą. Chmielewska, niesamowicie zgrabne poczucie humoru. Christie, królowa kryminału.
Mistrz Tolkien, czciłabym go niczym Boga, gdybym tylko mogła, to nie zwykły pisarz, to artysta. Pratchett, mistrzostwo absurdalnego humoru z wyższej półki. Lackey, za swoje własne ujecie fantastyki. May (Julian, nie Karol), za sf, które do mnie trafiło, ba - wręcz zaintrygowało. "Saga o plioceńskim wygnaniu".
London, za "Białego Kła". Colette, za Klaudynki.
Sienkiewicz, Reymont, Dickens - klasyka sama w sobie.
Sandemo - majstersztyk pisania długoterminowego. To sztuka, stworzyć czterdzieści siedem tomów jednej sagi tak, aby kazdy tom intrygował i wciągał.
Asnyk za "Do młodych". Słowacki za "Testament mój" i "Balladynę".
Shakespeare, za "Poskromienie złośnicy", "Sen nocy letniej", "Antoniusza i Kleopatrę", "Juliusza Cezara", "Makbeta", "Otella", "Gwałt na Lukrecji".
Podejrzewam, że wyszłoby tego wiele więcej, ale to tacy pierwsi autorzy, którzy nasunęli mi się na myśl.
_________________ Nature and Nature's laws
lay hid in night:
God said, Let Newton be!
and all was light.
"- I wtedy... wtedy zrobię mu z dupy jesień średniowiecza.
Mieli pilniejsze sprawy, ale pan Szpila był zaintrygowany.
- A jak dokładnie? - zapytał.
- Myślałem najpierw o gaiku... - Pan Tulipan się zadumał. - Potem pokaz tańców ludowych, uprawa ziemi aż do pojawienia się trójpolówki, kilka faz zarazy, a później, jeśli ...ona ręka nie będzie nazbyt zmęczona, wynalazek końskiego chomąta.
- Brzmi nieźle - uznał pan Szpila. (...)"
Jeremy Clarkson - absolutnie niesamowity felietonista. Dzięki niemu świat motoryzacji staje się zrozumiały nawet dla kobiety. Czyli dla mnie.
_________________ Nature and Nature's laws
lay hid in night:
God said, Let Newton be!
and all was light.
"- I wtedy... wtedy zrobię mu z dupy jesień średniowiecza.
Mieli pilniejsze sprawy, ale pan Szpila był zaintrygowany.
- A jak dokładnie? - zapytał.
- Myślałem najpierw o gaiku... - Pan Tulipan się zadumał. - Potem pokaz tańców ludowych, uprawa ziemi aż do pojawienia się trójpolówki, kilka faz zarazy, a później, jeśli ...ona ręka nie będzie nazbyt zmęczona, wynalazek końskiego chomąta.
- Brzmi nieźle - uznał pan Szpila. (...)"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum