Posty: 1599 Pochwał: 0 Nagan: 0 Skąd: centrum niczego
Wysłany: 2008-07-01, 13:51 Funeral For A Friend
Zespół pochodzący bodajrze z Walii, założony w 2001 roku. Grają post-hc i niech się nikt nie kłóci, ze to screamo xP jak na dość młody zespół zaszło tam sporo zmian, ale obecny skład prezentuje się następująco
Matt Davies - śpiew i gitara
Gareth Davies - bas
Kris Coombs-Roberts - gitara
Ryan Richards - bębny
Darran Smith - gitara
na koncie mają 3 albumy studyjne i 3 minialbumy, ale nie wiem czy to kogoś interesuje
a no i macie fotkę, bo mi się spodobała
_________________ "Niewiedza niczego nie usprawiedliwia. Przeciwnie. Jeśli jesteś, ku*wa, za durny, żeby się tego domyślić, to pewnie nie masz prawa żyć."
Posty: 1599 Pochwał: 0 Nagan: 0 Skąd: centrum niczego
Wysłany: 2008-07-01, 14:23
to polecam bullet theory, history i juneau
_________________ "Niewiedza niczego nie usprawiedliwia. Przeciwnie. Jeśli jesteś, ku*wa, za durny, żeby się tego domyślić, to pewnie nie masz prawa żyć."
Posty: 1599 Pochwał: 0 Nagan: 0 Skąd: centrum niczego
Wysłany: 2008-07-01, 14:35
e tam dla mnie to jest świetne, jeden z ich najlepszych kawałków x)
_________________ "Niewiedza niczego nie usprawiedliwia. Przeciwnie. Jeśli jesteś, ku*wa, za durny, żeby się tego domyślić, to pewnie nie masz prawa żyć."
dzien przed moja 18nastka chyba sie wybiore hahahah
_________________ Ty i Ja to jedno
Ja Cie dobrze znam
I Ty mnie dobrze znasz!
Jeśli Ktoś jest z Krk i chce Kolczyki zapraszam i nie tylko z Krk Kontakt telefoniczny najlepiej lub na Pw:*
Znam i lubię bardzo, ale że są screamo w życiu bym nie powiedziała;) Do Węgorzewa pamiętam, że chciałam jechac, ale jakoś z kasą tak wyszło, że dostałam za późno wypłatę (jak zwykle). Do Warszawy też nie jadę, bo jak ktoś wyżej napisał - to w środku tygodnia;)
_________________ If you lose faith in you
I'll give you strength to pull through.
Kochaaam ten zespół! I nawet w środę byłam na ich koncercie,chociaż miało mnie nie być. A byłam dzięku temu,że wygrałam 2 osobowe zaproszenie na koncert i spotkanie z zespołem długo przed koncertem. Darran dał mi swój ręcznik,ale jakieś dziewczyny mi wyrwały.:|
Dobra, mistrzowie post-hardcore. Zespół, który na moim laście zajmuje 1 miejsce od długiego czasu. To co reprezentują każdą płytą, ba każdą pojedynczą piosenką (uważam, że nie mają żadnej słabej piosenki) to coś niesamowitego. Wielcy, oby tylko ciągnęli to dalej. Trochę brakuje mi ich z Casually... bo to zdecydowanie najbardziej post-hardcore'owa płyta, następna Hours - nieco słabsza, Tales Don't Tell Themselves specjalnie alternatywna, a ta która wyszła kilka miesięcy temu Memory & Humanity to zlewka z wszystkich stylów, które kiedykolwiek nam zaprezentowali. No genialni, jak dla mnie
Przesłuchuję właśnie płytkę Memory And Humanity. Takie... lekkie łatwe i przyjemne. Muzyka przemielona i podawana w formie w papki gotowej do bezmyślnego wlania przez uszy. Wolę nieco trudniejszą muzykę, w którą można się powoli wsłuchiwać i odkrywać kolejne elementy utworów. Teksty... jak dla mnie to zlepek słów, który ma być tajemniczy i udaje, że wyraża jakieś uczucia.
Trochę żałuję wydanej kasy.... No ale jak porządnie przesłucham to wydam końcową ocenę.
Muzyka przemielona i podawana w formie w papki gotowej do bezmyślnego wlania przez uszy.
A ja się nie zgodzę.
Nie wiem, czy przesłuchiwałeś poprzednie płyty, bo zespół ewoluował. Zupełnie inna muzyka. Ostatnia płyta jest na tyle arcydziełem, że łączy wszystkie style, jakie zdążyli zagrać. A co do tekstów to też się nie zgodzę. Brian Molko to co prawda z Matt'a nie jest, ale mimo wszystko często podejmuje się tematów cierpienia czy śmierci, świetnie to przerabia i nawet fajne są te teksty.
Poza tym post-hardcore zawsze jest łatwy i przyjemny, a oni do tego powoli mogą łączyć się z alternatywą. Już szczególnie Tales Don't Tell Themselves.
Oczywiście to twoje zdanie, ale ja będę ten zespół bronić do ostatniej kropli krwi. Nigdy nie grali pod fanów (pokazali to wydaniem Tales... - ich własnego pomysłu zastosowania wolniejszej muzyki na jednej płycie), ale za to uwielbiają fanów (potwierdzenie - koncert w Polsce, wyszli do fanów, rozmawiali, robili sobie zdjęcia, przed koncertem byli w empiku).
Przesłuchiwałem dzisiaj jeszcze trochę i wiem co tak naprawdę mnie boli najbardziej. Mianowicie wokal wydaje mi się być kompletnie, ale to kompletnie bez charakteru. W porównaniu np. do aktorskiego wokalu naszej rodzimej Comy, czy lekko zachrypniętego w Rise Against, Funeral wypada marnie. Gość jakby wzięty z jakiegoś pedalskiego bojsbandu w stylu "backstreet boys". Zupełnie nie jak w rockowej muzyce być powinno moim zdaniem.
Od strony muzycznej jednak bo dłuższym wsłuchiwaniu nawet nie wypadają źle. Denerwuje mnie tylko schemat: zwrotka, refren, zwrotka refren i tak tylko 3 minutki. Wolę bardziej złożone utwory. No ale fakt faktem nie przesłuchałem jeszcze całej płyty, więc może jednak czymś pozytywnie mnie zaskoczy.
Jak na razie to po mojemu będzie 6+ na 10.
Aha i dzięki, że poinformowałaś mnie, że nie starają się robić czegoś pod fanów, bo miałem zarzucić, że być może wizerunek w stylu scene zrobili sobie celem zwiększenia sprzedaży.
Tak, tak, rzeczywiście dobrego wokalu nie mają albo przynajmniej mało podobnego do reszty post-hardcore'owych zespołów. Jednakże warto przesłuchać pierwszą płytę albo epkę, na której są jeszcze dwa wokale - jeden krzyczący (perkusista) i Matt'a wokal. Tam brzmi to całkiem elo. Ja ci powiem, że jak dla mnie wokal ma raczej łagodny i wręcz kojący, uwielbiam ich przy zasypianiu słuchać (szczególnie ich balladek, bo im świetnie wychodzą), mi odpowiada jak najbardziej
Z M&H polecam ci Ghosts, Charlie Don't Surf, Constant Illuminations i Waterfront Danceclub - te to moje ulubione. Ale to też zależy od gustu
A co do Roguca to, że tak zejdę z tematu, powoli chłopak traci swój niesamowity głos.
zgadzam sie co do wokalu ze swoimi poprzednikami. nie jest ciekawy.. aczkolwiek sadze, ze warto ich posluchac. osobiscie nie robie tego czesto, jednak zdarzy mi sie.
Z M&H polecam ci Ghosts, Charlie Don't Surf, Constant Illuminations i Waterfront Danceclub - te to moje ulubione. Ale to też zależy od gustu
A akurat do żadnej z nich jeszcze nie doszedłem : ). No ale mam nadzieję, że znajdę jutro trochę czasu, zeby się w nie wsłuchać i może (tak jak mówiłem) pozytywnie mnie zaskoczą.
Przesłuchałem wreszcie wszystko do końca i faktycznie początek był najmarniejszy. Choć koniec końców płyta i tak wylądowała na półce : ( Nie zdzierżę jednak tego absolutnie nie rockowego wokalu.
Jak już wspominałam, jak kto lubi. Posłuchaj ich epki i debiutu, może ci się bardziej spodoba tamtejszy wokal.
ok jak wpadnie mi w łapki to nie omieszkam.
Kiedyś słyszałem utwór "the oblivion" (czy po prostu oblivion) i tam jakoś głos tego gościa nie rzucał się w uszy i nie był taki popowy. Tak przynajmniej to pamiętam.
Kiedyś słyszałem utwór "the oblivion" (czy po prostu oblivion) i tam jakoś głos tego gościa nie rzucał się w uszy i nie był taki popowy. Tak przynajmniej to pamiętam.
Into Oblivion, ale nie sądzę by cała płyta ci się spodobała. Nagrali coś w stylu concept albumu - całkowicie spokojny, chcieli w pewnym sensie wyrazić siebie, długa historia miłosna za pomocą muzyki, ale nie całkiem concept album. I właśnie tę płytę uznaje się za najbardziej popową, choć dla mnie jest jedną z najpiękniejszych płyt, jakie zostały wydane - ma klimat, dobre teksty, a i głos Matt'a pasuje do takich słabszych nutek
Debiut to "Casually Dressed & Deep In Conversation" a epka to "Seven Ways To Scream Your Name". Jeszcze "Hours" wydali, ale to też taka chwiejna post-hardcore'owa płyta z niższej półki
Uwielbiam.Jeden z moich ulubionych zespołów! Fenomenalne brzmienie, ale pewnie wiele osób nie przyzna mi racji, mówiąc że niczym się nie wyróżnia spośród post hardcore'owych kapel Dla mnie są niepowtarzalni
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum